poniedziałek, 5 lutego 2018

Zima w Górach Sowich

Zima w Górach Sowich - zejście z Wielkiej Sowy do schroniska Sowa

Jadąc w Góry Sowie miałem mnóstwo szczęścia. Spodziewałem się typowej dla przedwiośnia pluchy, a na miejscu okazało się, że trafiłem na świeży śnieg, który zdaje się napadał poprzedniej nocy. Tak więc plany wejścia na Kalenicę zmieniły się na wejście na Wielką Sowę. Na zdjęciu powyżej - chyba najbardziej popularny odcinek pomiędzy szczytem a schroniskiem Sowa. Już tutaj nie było wielkich tłumów, a po zejściu z najpopularniejszej trasy, Rzeczka-Wielka Sowa, już prawie w ogóle nie było ludzi...


2 komentarze:

  1. Kocham chodzić po górach. Zawsze czuje się wtedy szczęśliwa. Zdjęcie jest niesamowicie piękne. :)

    Pozdrawiam serdecznie. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Rok temu o tej porze było identycznie. W tym roku jeszcze mi się nie udało być w Sowich.

    OdpowiedzUsuń