Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Galeria jednego zdjęcia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Galeria jednego zdjęcia. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 17 listopada 2015

Ciągle pada, czyli polska (wcale nie taka) szara jesień

jesień płonie pomarańczem paproci
Ciągle pada! 
Asfalt ulic jest dziś śliski jak brzuch ryby, 
mokre niebo się opuszcza coraz niżej, 
żeby przejrzeć się w marszczonej deszczem wodzie. 

A ja? 
A ja chodzę desperacko
i na przekór wszystkim moknę, 
patrzę w niebo,
chwytam w usta deszczu krople...
Ciągle pada, Czerwone gitary


Tak, od kilku dni pogoda uparcie serwuje nam to, co tak bardzo niektórych odstrasza od jesieni. Deszcz, deszcz, z rzadkimi poprawami na mżawkę. Wysoka wilgotność sprawia, że choć na zewnątrz jest nawet 10 stopni to marźniemy bardziej niż gdyby był lekki minus. Wszędzie wokół szaro, bo przecież liście już dawno spadły na ziemię...

I może w mieście jesień wciąż szara, jednak w lesie...

w lesie 
JESIEŃ PŁONIE!!! 
Mimo deszczu, płomienne brązy i pomarańcze rozbrzmiewają w wciąż dumnie sterczących paprociach. I choć pewnie już wkrótce ich dumę złamie ciężar białego śniegu - to póki co, one wciąż płoną... chociaż na szczęście tylko w przenośni :)

środa, 23 września 2015

Pierwszy dzień jesieni (Ech, muzyka, muzyka)

Konstanty Ildefons Gałczyński

Pierwszy dzień jesieni, a mnie wzięło na taki sentymentalny nastrój. Więc dziś zarzucę wam piosenkę której słowa być może spisywane były na małej kawiarnianej serwetce w moim rodzinnym mieście...


Ech, muzyka, muzyka, muzyka
Spod smyka zielony kurz
Lecą gwiazdy zielone spod smyka
Damy karo, bukiety róż.
O, dajcie mi te małe skrzypce
Może na skrzypcach wygram
Wiatr i pochyłą ulicę
I noc, co taka niezwykła


Konstanty Ildefons Gałczyński, 
Ech muzyka, muzyka...

piątek, 23 stycznia 2015

Dolnośląska Baker Street








A teraz rzućmy trochę więcej światła na miejsce zbrodni...
Mgła... odwieczna sprzymierzyni zarówno przestępców, jak i nieuzasadnionego strachu... w połączeniu z mrokiem sprawia, że nasz podstawowy zmysł poznawczy - zmysł wzroku - staje się nieużyteczny, a w każde nierozpoznane wzrokiem puste pole wywodząca się jeszcze z czasów pierwotnych wyobraźnia dopowiada sobie jakieś zagrożenie.
A jednak nie zawsze to zagrożenie jest urojone. To właśnie mgła i mrok ukrywały kulisy niejednego przestępstwa popełnianego w angielskich parkach, pieczołowicie rozpatrywanych później przez Sherlocka Holmesa. 


























I chociaż na szczycie Srebrnej Góry pięknie świeciło słońce, to zejście kilka krótkich trawersów niżej sprawiło, że świat wokół mnie spowiła mgła, a roztaczające się wokół drzewa tworzyły mroczny nastrój angielskich parków rodem powieści Artura Conana Doyle'a. Każdy zbliżający się człowiek mógł być zwykłym przechodniem, jednak mógł się okazać przestępcą przy którym Kuba Rozpruwacz był łagodny niczym baranek. Tak oto czerwony szlak w Srebrnej Górze stał się na krótki czas dolnośląską Baker Street....

sobota, 24 sierpnia 2013

Kto odnajdzie biedronkę?


Co prawda przed zdjęciami rudojesiennych wrzosów miał się pojawić opis wędrówki w Karkonoszach, niestety 60-godziny tydzień pracy nie sprzyja pisaniu. Tak więc na razie kolejne zdjęcie spod Wielkiej Sowy. Choć pewnie wielu ta kolorystyka wyda się bardziej naturalna niż ta ze zdjęcia w ostatnim wpisie, to jednak właśnie tamta jest prawdziwsza - a to, co widzicie to raczej efekt mojej troski o wasze oczy, bo zbyt dużo zdjęć w tak intensywnej kolorystyce może być męczące dla oczu (o czym się zdążyłem przekonać przeglądając wszystkie zdjęcia).

piątek, 31 maja 2013

Tuż przed wniebowstąpieniem...




Co prawda to zdjęcie o wiele lepiej pasowałoby wczoraj, ale dopiero dziś odkryłem ten temat. Z kolei dwa dni temu co prawda na moich oczach stawiano "kolejnego papieża" na Nadodrzu, jednak nie miałem przy sobie aparatu. Z kolei na łażenie z aparatem po procesjach nie miałem czasu...
Tak więc dopiero dziś, za to myślę, że temat zdjęcia ciekawy: zwieńczenie wieży kościoła greckokatolickiego na plac Nankiera, jeszcze przed ich umieszczeniem na szczycie.

PS. Że Galeria z założenia jest jednego zdjęcia, to inne zdjęcia dostępne są na facebooku

niedziela, 7 kwietnia 2013

Rościszów - I love it!!!


I kolejny wpis z gatunku "galeria jednego zdjęcia". Tym razem, romantycznie kolorowa ruinka z Rościszowa. W przeciwieństwie do pewnego opuszczonego dworku na Wzgórzach Trzebnickich,akurat ta rudera jest   zamieszkana, choć jej stan sugerowałby coś zgoła odmiennego. I choć biały puch raczej sugeruje coś innego, to jak żyw przypomina mi to zdjęcia pewnego greckiego mistrza fotografii, który zamiast tworzyć klasyczne pocztówki z antykiem, to upodobał sobie właśnie zdjęcia takich zniszczonych drzwi czy murów, na których przepięknie widać historię pradawnego domu. Ech, po trosze to fakt zaniedbania - ale zawsze nurtuje mnie co sprawia, że pewne rzeczy popadają w ruinę w standardowy, ohydny sposób, a inne - niczym motyl przybierają swoją piękniejszą formę...

piątek, 22 lutego 2013

czwartek, 6 grudnia 2012

Zanim spadł śnieg...


Dziś znów spadły jakieś drobiny śniegu, choć główną uciążliwością okazał się lód. Dla tych, którzy nie chcą się pogodzić z tymi utrudnieniami - na pocieszenie zdjęcie z epoki "przedlodo(wco)wej" :)

środa, 10 października 2012

Tajemniczy wodospad


Tajemniczy wodospad płynący gdzieś wewnątrz budynku... zagubione schody, które z pewnością dokądś kiedyś prowadziły... dziś wszystko porasta zieleń natury, która z czasem odbiera człowiekowi to, co kiedyś on od niej zagrabił...

Miejsce: Złoty Stok, wąwóz od kopalni do Skaliska

środa, 19 września 2012

Szczęścia szukaj na szlaku (Dzień dzikiej flory, fauny i naturalnych siedlisk)

Dziś Dzień dzikiej flory, fauny i naturalnych siedlisk.
Z tej okazji zdjęcie "Szczęścia szukaj na szlaku" - czyli siedlisko kończyn gdzieś przy żółtym szlaku między Błędnymi Skałami a Bukowiną Kłodzką. Wam pozostawiam sprawdzenie, czy znajdziecie wśród nich tę czterolistną.

piątek, 31 sierpnia 2012

Zdjęcia nieuczesane

Mam wrażenie, że spodobają się Wam te pojedyńcze zdjęcia, które nijak nie pasują do całych notatek ale mają jakąś wartość w sobie i szkoda by ich było nie publikować. Jeśli tak, to mam dla Was dobrą wiadomość - powstaje nowy dział bloga, który nazywać się będzie Galerią jednego zdjęcia. Dziś - pierwszy, a przecież jednak już drugi wpis w tym dziale. Mam nadzieję, że uda się odzyskać kolejne zdjęcie do tej kategorii z Zamku Książ. Gdybym na pomysł tej galerii wpadł wcześniej, z pewnością trafiłyby też tu zdjęcia z Urazu i dawnego polskiego Holywood...

piątek, 29 czerwca 2012

W moim magicznym domku...

Tym zdjęciem niestety nie jestem oddać magii tego miejsca, choć mam nadzieję, że choć trochę oddaje ten klimat. W świetle słońca przebijającego przez zielone liście, miejsce mocno zacienione choć wciąż jeszcze jasne. A w nim... stara rudera, pełna oblatującego tynku, pełna zniszczonego słońcem i czasem drewna. Drewna i tynku, których zniszczona struktura opowiada nam tajemniczą historię życia tego budynku. Więc gdy z zamku Grodno będziecie schodzić do Zagórza, nie pędźcie w dół, a z pewnością odnajdziecie to urokliwe miejsce.